Czy to jest swap? Trudno powiedzieć. Z jednej strony nie, bo wyszedł z fabryki w takim stanie. Z drugiej zaś panom z OBRu chyba się nudziło i zrobili mu przekładkę silnika na przód. Dlatego też niezależnie od informacji teoretycznych dotyczących tych prototypow postanowiłem umieścić go w tym dziale.


Maluch Marka

 


* Model:
Polski Fiat 126p 650 NP "ryjek"

* Rocznik:
1979

* Silnik:
seryjny zamontowany z przodu, obrócony 180 stopni w stosunku do orginału, chłodzony powietrzem wspomagany dmuchawą osiową, wydech z tyłu po lewej stronie

* Skrzynia biegów:
seryjna maluchowska obrócona raazem z silnikiem, dyferencjał przełożony na drugą stronę tak, aby w dalszym ciągu były 4 biegi do przodu i 1 do tyłu, prawdopodbnie zmienione przełożenia (każdy prototyp był inny)

* Napęd:
przenoszony na koła przednie za pomocą przegubów Rzeppa (wkrótce zdjęcia)

* Zawieszenie przód :
seryjne kolumny McPhersona

* Zawieszenie tył :
na pierwszy rzut oka nie widać szczególnych zmian, napewno spreżyny sa słabsze ze względu na mniejszą masę tyłu pojazdu

* Nadwozie:
wydłużony przód zaprojektowany przez stylistów z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, rozstaw osi zwiększony o 12,5 cm, zwis przedni o 7,5 cm
z tyłu znajduje się duży 200-litrowy bagażnik (większy niz w CC), po prawej stoi koło zapasowe, istneije możliwość powiększenia bagażnika poprzez złożenie tylnych siedzen (brak sztywnej przegrody),
tylna klapa nie posiada otworow na powietrze, poza tym musi być szczelny bagażnik (trudne do zrealizowania)

* Zderzaki:
zmienione w stosunku do normalnych - są bardziej masywne, 
przedni dostosowany do wydłużonegoi przodu,
tylny ma wbudowaną lampę przeciwmgielna oraz cofania (włączaną ręcznie z kabiny!!!!) pochodzące z fiata 125p

* Wnętrze :
na desce rozdzielczej pojawiły się dwa okrągłe wloty powietrza (przez które zimą wciągane jest zimne powietrze, a latem gorące i nic się z tym nie da zrobić), większe są odstępy miedzy pedałem sprzęgła i hamulca - ta zaleta powstała dzięki przesunięciu osi przedniej samochodu.

* Ogumienie:
seryjne maluchowskie 12" (wchodzą na hamulce tarczowe!!!!)

* Hamulce:
przód:
seryjne tarczowe
tył: seria 

* Osiągi:
podczas wyścigu z elegantem NP był szybszy

* Inne:
ze względu na zwięszony rozstaw osi większa jest stabilność samochodu, kłopotliwe jest zawracanie - zdecydowanie mniejszy promień skrętu i większa długość samochodu, hałas bez zmian.
Trudno też w tej chwili określić ile naprawdę wykonano egzemplarzy prototypów z napędem przednim. Najczęściej spotykam się z lakonicznym stwierdzeniem – kilkanaście sztuk. Jedno jest pewne mój jest siódmy. Rozmawiałem z pracownikami OBR FSM (obecnego BOSMALU) i oni tez nie umieją mi odpowiedzieć na to pytanie. Dowiedziałem się jedynie, ze nie było dwóch jednakowych prototypów, każdy się czymś różnił. Jeden miał silnik 650ccm od FIAT PANDA, inny zaś trzecie drzwi z tyłu ( podobne jak w Bisie), inny zaś inne tylne lampy i też nadwozie trzy drzwiowe.

W posiadanie tego samochodu wszedłem zupełnie przypadkowo. Pewnego dnia zadzwonił do mnie kolega i zapytał „co sądzisz o maluchu z silnikiem z przodu?”. Mnie zatkało bo pytanie brzmiało jakoś tak tajemniczo. Na to on odparł, ze jest ogłoszenie w gazecie i można kupić takie autko za przyzwoite pieniądze. Zapytałem czy to jest przeróbka czy fabryczny prototyp. Okazało się że to jest oryginał. Zapytałem czy może mi dać ten numer telefonu. On na to, ze sam chce kupić to autko. Ale po godzinie zadzwonił i zaproponował spółkę. Wszedłem bez wahania. I tak w jesienny dzień trzeba było wyruszyć po odbiór samochodu do Częstochowy. Niestety z powodu pracy nie mogłem tego dokonać osobiście. Kolega w asyście szwagra wybrali się do Częstochowy. Tam właścicielka wyjechała po nich na dworzec zdezelowanym  Cinqecento. Maluch choć sporo starszy był w nieco lepszym stanie. Miał biały kolor i trochę korozji ale jeździł. Drogę do Białegostoku przebył bezawaryjnie. W pierwszej kolejności zostały usunięte dolegliwości mechaniczne. Potem kolega wycofał się ze spółki i ja przejąłem 100% własność Malucha. Po doskrobaniu się do pierwotnych powłok lakierniczych stwierdziłem że oryginalnym kolorem samochodu był zielony albo żółty. Tak więc udałem się do sklepu, aby z bogatej palety barw FSMu wybrać kolor żółty występujący w roku produkcji mego Malucha. Samochód został rozmontowany niemalże do pierwszej śrubki i dokładnie pomalowany. Obecnie eksploatowany jest sporadycznie w niedziele (i to nie we wszystkie) przy okazji zlotów itp. Moim kolejnym marzeniem z kategorii samochody z FSM jest zakup PF 126p Cabrio.

  

KOMENTARZE
Co sądzisz o tym samochodzie?